kuchnia japońska - przepisy, artykuły, ciekawostki
sobota, 02 stycznia 2010

Zōni to jedna z tradycyjnych japońskich dań noworocznych. Uważa się, że powstała jako posiłek samurajów - pożywne danie przygotowywane z suszonych, łatwych do przechowania składników. A ponieważ obyczaj wymaga niegotowania w okresie noworocznym, zōni okazała się potrawą idealną - wystarczy wcześniej przygotować warzywa i inne dodarki, zalać całość gorącym wywarem i gotowe.

Nie ma ustalonego zestawu składników, a poszczególne regiony Japonii wypracowały własne przepisy. Podstawowe różnice można zauważyć pomiędzy Kantō (Japonia wschodnia) i Kansai (Japonia zachodnia). W Kantō podstawą zupy jest czysty bulion dashi a mochi kroi się w romby. Natomiast zōni z Kansai jest przygotowywane na bazie białego miso a mochi nie kroi się, tylko pozostawia w formie spłaszczonych kulek. Ważne, żeby zup na bazie miso nie gotować - pastę rozprowadzamy w gorącej wodzie i nie doprowadzamy całości do wrzenia.

W niektórych regionach, gdzie uprawa ryżu nie była rozpowszechniona, zamiast mochi wrzucano do zupy kostki tofu.

W zeszłym roku Czytelnicy mogli przygotować wersję wschodnią (Kantō), czyli z Tokio. Ten rok zacznijmy wersją z Kioto.

składniki (na cztery porcje)

  • 400 ml przegotowanej gorącej (ale nie wrzącej!) wody;
  • 140 g białego miso;
  • 4 ciastka mochi, namoczone aż zmiękną;
  • 4 bulwy taro;
  • 4 małe gotowane marchewki;
  • 4 grube plastry udotowanego daikonu;
  • płatki suszoneggo bonito (hana katsuo)

przygotowanie

  1. obieramy taro i obgotowujemy aż będą bardzo miękkie;
  2. taro, marchew i daikon kroimy w kawałki, które wygodnie będzie jeść pałeczkami;
  3. miso rozprwadzamy w wodzie;
  4. do miso dorzucami warzywa i mochi;
  5. całość posypujemy płatkami bonito
SMACZNEGO!
piątek, 01 stycznia 2010

Witam Wszystkich!

Po kilku tygodniach ćwiczeń i zapoznawania się z Bloxem przejmuję chochlę od Konohanahime. Mam nadzieję, że uda mi się godnie kontynuować Jej dzieło. Proszę Czytelników o wyrozumiałość i nieszczędzenie uwag krytycznych. Ten blog jest dla Was.

Przygotowałam nowe przepisy i kilka artykułów opisujących egzotyczne dla nas, choć dostępne w Polsce, składniki kuchni japońskiej. Chciałabym też w tym roku uzupełnić wcześniejsze informacje dotyczące miejsca kulinariów w japońskiej kulturze o informacje dotyczące związków kuchni i religii oraz tabu żywnościowych.

Blog będzie aktualizowany w każdą sobotę. Zapraszam do lektury i życzę Wszystkim Szczęśliwego Nowego Roku.

Yuugen

21:58, yuugen.yuugen
Link Komentarze (4) »
piątek, 04 grudnia 2009

Drodzy Czytelnicy.

Z pewnością zauważyliście, że blog leży odłogiem - ciemno, zimno i wiatr hula. przykro mi, ale najzwyczajniej nie mam czasu na pisanie. Z drugiej strony żal mi tego zakątka w sieci. Dlatego postanowiłam przekazać go w dobre ręce. Od dzisiaj właścicielką, administratorką i jedyną władczynią będzie Yuugen. Ze względu na pewne braki funkcjonalności Bloxa, moje konto pozostanie w użyciu (jako techniczne, do zarządzania blogiem), jednak ja nie będę już z niego korzystać, odbierać na nim maila, ani w ogóle się logować. Niestety, brakuje mi na to czasu.

Dziękuję wszystkim za ten rok i wspólne gotowanie. To było bardzo miłe i ważne doświadczenie. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się jeszcze poprowadzić jakiś projekt dotyczący kuchni i/lub Japonii. Ale to raczej "kiedyś"... ;)

No i przekazuję chochlę Yuugen, która sama opowie Wam o tym jak widzi przyszłość tego miejsca i jakie ma plany. :)

Wszystkiego dobrego,

Konohanahime

10:41, konohanahime
Link Komentarze (6) »
sobota, 15 sierpnia 2009

Najbardziej znane ochaya, takie jak Ichirikitei w Kioto, są słynnymi w całej Japonii lokalami. [...] Uderza ich zdecydowanie stonowana elegancja. [...] Większość ochaya jest dyskretnie umiejscowiona na małych uliczkach hanamachi [dzielnicy gejsz]. Kolory są tu przytłumione, materiały naturalne, a niewielkie szyldy wytwornie wykaligrafowane. Kontrast z krzykliwymi neonami i jakrawymi bilboardami nowoczesnych japońskich ulic nie mógłby być doprawdy większy. Za skromną fasadą kryje się luksus i wysokie koszta.

John Gallagher, Gejsza. Świat japońskiej tradycji, elegancji i sztuki

REKLAMA

Metin2 Yang

11:16, konohanahime , o-cha
Link Komentarze (1) »

składniki (na 4 porcje):
4 wiązki makaronu somen
800 ml dashi
4 łyżki mirinu
4 łyżli sosu sojowego
4 łyżki posiekanego szczypioru od dymki
sól do smaku
przygotowanie:
somen gotujemy wg instrukcji na opakowaniu, przelewamy na sicie wodą, odsączamy
zagotowujemy dashi, doprawiamy sosem sojowym, mirinem i solą
dorzucamy somen, doprowadzamy do wrzenia
zupę rozlewamy do czterech miseczek, posypujemy szczypiorem

składniki (na 4 porcje):

  • 4 wiązki makaronu somen
  • 800 ml dashi
  • 4 łyżki mirinu
  • 4 łyżli sosu sojowego
  • 4 łyżki posiekanego szczypioru od dymki
  • sól do smaku

przygotowanie:

  1. somen gotujemy wg instrukcji na opakowaniu, przelewamy na sicie wodą, odsączamy
  2. zagotowujemy dashi, doprawiamy sosem sojowym, mirinem i solą
  3. dorzucamy somen, doprowadzamy do wrzenia
  4. zupę rozlewamy do czterech miseczek, posypujemy szczypiorem

SMACZNEGO (^_^)

11:15, konohanahime , shirumono
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 11 sierpnia 2009

Po kolacji idziemy do nocnego klubu. Monumentalny lokal jest zupełnie pusty. W czerwonawym świetle, pod szeregiem lamp stoją miękkie, purpurowe fotele i ciemne stoliki. Przystojny barman proponuje, że przyrządzi drinki zgodne z naszymi osobowościami. Mój jest chłodny i miętowy, w kolorze zielonobłękitnym. Smakuje ulotnie i nierealnie. Nigdy niczego podobnego nie wypiję...
Lidia Pańków, "Wczasy po japońsku... List z Okinawy"

Po kolacji idziemy do nocnego klubu. Monumentalny lokal jest zupełnie pusty. W czerwonawym świetle, pod szeregiem lamp stoją miękkie, purpurowe fotele i ciemne stoliki. Przystojny barman proponuje, że przyrządzi drinki zgodne z naszymi osobowościami. Mój jest chłodny i miętowy, w kolorze zielonobłękitnym. Smakuje ulotnie i nierealnie. Nigdy niczego podobnego nie wypiję...

Lidia Pańków, "Wczasy po japońsku... List z Okinawy"

piątek, 07 sierpnia 2009

składniki (na 4 porcje):

  • 10 dag świeżego szpinaku
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 4 łyżki dashi
  • 4 łyżki katsuoboshi (płatki sushonego bonito)

przygotowanie:

  1. zagotowujemy 3 litry lekko osolonej wody
  2. do wrzątku wrzucamy szpinak, gotujemy przez minutę, wyciągamy z wody i osączamy, lekko odciskamy, studzimy
  3. kroimy w kawałki długości ok. 4 cm
  4. schłodzony szpinak rozkładamy do czterech miseczek, polewamy mieszaniną sosu sojowego i dashi, delikatnie mieszamy, posypujemy katsuoboshi

SMACZNEGO (^_^)

10:42, konohanahime , sunomono
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 32
(C) copyrights

Page copy protected against web site content infringement by Copyscape

Mentis.pl

licznik od 03/01/08

Countomat - licznik oraz statystyki webowe (Statystyki i Analiza danych, Wykresy, Licznik, Dane statystyczne)

wcześniej posiliło się w sumie 119.526 zgłodniałych

blogi

Powered by  MyPagerank.Net
Foodle.pl